| Polska motoparalotnia z napędem elektrycznym |
Pierwszy lot, który trwał około 30 minut i przebiegł bez żadnych problemów, odbył się okolicach Dąbrowy Górniczej (Pogoria). W pełni naładowane akumulatory starczają na około godzinę lotu, także pilot miał w zapasie jeszcze około 25-30 minut lotu. W napędzie zastosowano bezszczotkowy silnik synchroniczny z magnesami trwałymi o wektorowym sterowaniu sinusoidalnym oraz baterię litowo-polimerową o nadpęciu ok 148 V i pojemności 53 Ah (7kWh). Masa baterii wynosi niecałe 50 kg. Pobór mocy, dla poziomego lotu jednoosobowego, wyniósł 60 A. Oczywiście wartość ta może uleć zmianie w zależności od takich czynników jak masa pilota, rodzaj skrzydła, temp powietrza (gęstość powietrza itp). Firma Ele-DriveCo, po zakończeniu wszystkich niezbędnych testów, zamierza sprzedawać kompletne napędy (wózek bez skrzydła) lub same silniki z falownikami i bateriami dla osób zainteresowanych własnoręcznym montażem (istnieje możliwość przerobienia układu mocującego tak, aby pasował w miejsce silnika spalinowego). Wśród zalet elektrycznych napędów można wymienić m.in. brak wpływu na środowisko, cichą pracę, brak spalin, łatwe włączanie i wyłączanie na ziemi oraz w locie, stałe parametry pracy nawet w czasie zmiany wysokości oraz dużo dłuższy okres pracy bez wymaganego serwisu. Dane techniczne napędu: moc nominalna 15 kW moc maksymalna 25 kW maksymalny ciąg 120 kg wydajność baterii 7kWh czas lotu 1 godz/40 minut (1pilot/1 pilot + 1pasażer) czas ładowanie baterii około 4 godziny zewnętrzny zasilacz 230 V akumulatory bez efektu pamięci masa elektrycznego napędu (z akumulatorem) 70 kg całkowita masa wózka z napędem 130 kg Silnik do napędu powstał w Komelu z Katowic, wiodącym Ośrodku badawczo rozwojowym maszyn elektrycznych. Litowo-polimerowe baterie zasilające silnik zaprojektowała firma Impact Automotive Technologies z Pruszkowa. Relacja z pierwszego lotu: Popup out Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.eledriveco.eu |
Pierwszy lot, który trwał około 30 minut i przebiegł bez żadnych problemów, odbył się okolicach Dąbrowy Górniczej (Pogoria). W pełni naładowane akumulatory starczają na około godzinę lotu, także pilot miał w zapasie jeszcze około 25-30 minut lotu.