AKTUALNOŚCI

Nowoczesna trike z kompozytów

Airone.PRO pokaże ją po raz pierwszy

Lekka trike AironaLeciutką trajkę wykonaną z kompozytów zaprezentuje po raz pierwszy jej producent firma Airone.PRO na Targach Lotnictwa Lekkiego Para Rudniki, które odbędą się 25-26 maja br. na lotnisku Rudniki. To nowoczesny wózek, o połowę lżejszy od poprzedniego modelu trajki, który został produktem roku 2012 lotniczejpolski.pl. Wózek daje się błyskawicznie złożyć. A do tego pasuje do niego niemal każdy napęd. Żaden element konstrukcji nie zasłania widoku przestworzy i ziemi z lotu ptaka.
 

Trajkę wymyślił Michał Szelest, który w lotnictwie zakochał się przed laty. Po skończeniu Centrum Szkolenia Inżynieryjnego w Oleśnicy był technikiem pokładowym na śmigłowcu. Po wypadku zrezygnował z latania wojskowego. Ale o lotnictwie nie udało mu się zapomnieć.

Skierowałem się w stronę lotnictwa cywilnego i zainteresowałem motoparalotniarstwem. Jest łatwe w dostępie, daje swobodę i niezależność. A do tego wymaga znacznie mniej procedur niż w lataniu szybowcami czy samolotami – mówi Michał Szelest. – Zacząłem robić zdjęcia i fotografia stała się szybko moją drugą pasją życia. Zdjęcia lotnicze robię już ponad 10 lat, ale wciąż przeszkadzało mi koło wózka paralotni. I postanowiłem to jakoś zmienić.

Konstruktorowi chodziło też o to, aby stworzyć trajkę, na której można by poczuć się jak w locie PPG, ale i swobodnie używać speed-systemu. Udało mu się! System bezinwazyjnego składania przedniego podwozia w trakcie lotu umożliwia używanie w pełnym zakresie samozatrzaskowego zamykania podwozia. Daje komfort lotu! Intencją pomysłodawcy było też, aby wózek pasował do każdego plecakowego napędu PPG z wyporami, bez żadnych dodatkowych, specjalnie dorabianych podwieszeń. Michał Szelest wymyślił wózek do napędu składany z przednim zawieszeniem podczas lotu. Przednie koło trajki chowa się podczas lotu, a pilot motoparalotni ma możliwość swobodnych manewrów, komfortowego lotu, podziwiania bezkresnych widoków oraz fotografowania i filmowania bez przeszkód.

Pierwszy wózek zaprojektowałem i złożyłem sam przed dwoma laty – mówi Michał Szelest. – Później zrodziła się idea i pomysł seryjnej produkcji. Dołączył do mnie przyjaciel – Wojtek Piech ze swoim tatą Bogusławem, który jest zawodowym projektantem w lotnictwie lekkim. I razem stworzyliśmy ideę nowego wózka. Różni się od tego „mojego” trochę kształtem, rozwiązaniami technicznymi. Ale powstał produkt uniwersalny, prawie do każdego sprzętu. Jest jedyny w swoim rodzaju. I można go błyskawicznie spakować w małą paczkę bez żadnych narzędzi i wrzucić do samochodu.





Podpięcie napędu nie wymaga ani żadnej zmiany wyważenia napędu, ani regulacji uprzęży. Ma regulowany system podpięcia napędu plecakowego, co umożliwia latanie "z kół" niemal na każdym dostępnym napędzie PPG na rynku. Zaletą konstrukcji jest założona i policzona bardzo długa strefa zgniotu kolizyjnego oraz – jak przekonują konstruktorzy – bezpieczeństwo i komfort podczas startów i lądowań bez odczuwalnego wpływu masy wózka na własności lotne zestawu. Trajka jest lekka na ziemi i bezinercyjna w locie, a do tego wytrzymała konstrukcyjnie. Została doceniona przez specjalistów i użytkowników, którzy wybrali ją produktem roku 2012 portalu lotniczapolska.pl.

Airone.PRO już unowocześnił konstrukcję wózka. Ten nowy model trajki po raz pierwszy przedstawi publicznie na Targach Lotnictwa Lekkiego Para Rudniki, które odbędą się w dniach 25-26 maja br. na lotnisku Rudniki koło Częstochowy.




Do tej pory wózek produkowaliśmy ze stali z domieszką tytanu. Na targi Para Rudniki szykujemy wózek zrobiony z kompozytów, głównie z włókien węglowych. Będzie o połowę lżejszy od poprzedniego modelu – mówi Michał Szelest. – Wystawimy go po raz pierwszy.

Do producenta trafia coraz więcej pytań zainteresowanych nowym wózkiem pilotów motoparalotniowych i z Polski, i zagranicy. A Airone.PRO pracuje intensywnie nad kolejnym modelem trajki. – To wózek treningowy – bez śmigła. Jest przeznaczony dla amatorów, którzy chcą uczyć się startu z trajką, a trochę się tego boją – mówi Michał Szelest. – Jeśli uda się nam go przygotować na Para Rudniki, to byłaby wisienka na torcie – dodaje jeden z konstruktorów lotniczego produktu roku 2012.

Wioletta Gradek-Konieczna
Aeroklub Częstochowski

fot. Airone.PRO
 
źródło: lotniczapolska.pl

PARTNERZY

PANEL LOGOWANIA

REKLAMA